Marian Bielecki, Paralele i parantele. Witold Gombrowicz i literatura światowa
Książkę tę, jak każdą inną, można czytać rozmaicie. Na przykład jako tom o Witoldzie Gombrowiczu, nawet jeśli w niektórych rozdziałach stosunkowo niewiele jest o nim powiedziane w sposób bezpośredni. Tak się jednak składa, że w kolejnych częściach relacje intertekstualne dotyczą najistotniejszych kategorii czy wątków jego myśli filozoficznej i metaliterackiej. I tak: w rozdziale o Montaigne’u jest to istotna dla poetyki Dziennika opozycja prywatne – publiczne, przy okazji Gide’a kategorie te, wraz z przeciwstawieniem szczerości – nieszczerości, również się pojawiają. W rozdziałach o Kafce i Heideggerze podstawowe znaczenie ma kwestia relacji człowiek – zwierzę. W związku z Sartre’em podejmuję temat autentyczności – nieautentyczności, literatury zaangażowanej, nihilizmu i afirmacji. Fragment o Genecie dotyczy intencji autorskiej, komentarza oraz poetyki homoerotycznej. Część poświęcona Bernhardowi z kolei odnosi się do resentymentu i raz jeszcze afirmacji. W rozdziale o Burgessie omawiam kwestię „wolnej woli”, o Kunderze, zagadnienia modernizmu męskości – niemęskości oraz edypalizmu. Kolejne rozdziały są oczywiście poświęcone również poszczególnym twórcom. Piszę o nich w różny sposób: jako o inspiracjach Gombrowicza (Montaigne, Kafka, Gide, Heidegger, Sartre, Genet), jako o inspirujących się nim autorach (Bernhard, Kundera), jako o jego komentatorach (Kundera), bądź jako o niemających z nim żadnych związków intertekstualnych poza tymi, które – mówiąc Damroschem – współbrzmią w moim umyśle i dlatego szkicuję interpretacyjną paralelę (Burgess).
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.